Category Archives: Prywatnie

O hipokryzji i normalnych Polakach w Danii…

Gówno-burze i hipokryzja to już specjalność i chleb powszedni wszelkich grup polonijnych w Danii.

Oczywiście nie śledzę wszystkich grup, a tylko niektóre, w tym też te które uważają się z niewyjaśnionych powodów za „elitarne”.

Jesteśmy grupą elitarną i właśnie taką chcemy pozostać!

Normalni Polacy w Danii czyli logicznie myślący i z głową na karku.

Więc, jeśli Ci się wydaje, że jedna grupa jest w jakiś sposób lepsze od drugiej, to prawdopodobnie światopogląd osób dominujących w tej grupie jest zbieżny z Twoim światopoglądem. Nie dlatego, że ta grupa jest faktycznie lepsza merytorycznie…

Więc gdzie ta hipokryzja i gówno-burza w naszej Facebook-owej „elycie”?

Aktualnie mamy Wielkanoc, z tej okazji można było zobaczyć następujące życzenia od administracji na jednej z grup:

wielkanoc w Danii

I niby wszystko w porządku, porządek w grupie musi być, nikt nie chce śmietnika… ale: „Po drugie – bo święcenie dla święcenia jest bez sensu” – ta uwaga spowodowała małą lawinę:

Odpowiedź mnie trochę zaskoczyła, jak na administrację grupy która uważa się za „elitarną

„. W takim razie może wypadało by zmienić status grupy na prywatną i nie wprowadzać w błąd potencjalnych nowych członków grupy?

To chyba pierwszy raz w odpowiedzi była mowa o hipokryzji… Później tego było tylko więcej…

Reszty nie będę przytaczał, nie lubimy populizmu…

Więc od życzeń wielkanocnych administracji udało się przejść do walki z hipokryzją, hasłami „stop imigrantom”, nienawiści wobec lewaków… itd… Nie można było po prostu złożyć życzeń nie prowokując w te święta?

A skoro mowa o hipokryzji, przytoczę jeszcze kilka „mądrości” tej Pani z innych dyskusji:

Więc pisanie o rasach w kontekście urody jest ok, natomiast w jakimkolwiek innym kontekście… no przecież nie ma czegoś takiego jak rasy wśród ludzi… Pani nawet nie przeszło przez głowę, że mogą być to jej subiektywne odczucia niekoniecznie mające odzwierciedlenie w życiu, gdyż postrzeganie urody to indywidualna sprawa. Na tej samej zasadzie przeciętnemu rasiście nie mieści się w głowie stwierdzenie, że mieszkaniec afryki np nie musi być  gorszy, głupszy…

Ach Ci Polacy, rasiści i prymitywy mówiący o innych nacjach „ciapaki”. Ale „brudasy” to już jest ok?

Obnażać hipokryzję u innych, jednocześnie samemu będąc hipokrytą to dopiero „strzał w kolano”!

Mrówki w natarciu :) czyli rozwój kolonii

Pierwsza kolonia mrówek padła, w sumie nie wiem dlaczego… Od początku „dziwnie się zachowywała”, ale stwierdziłem to dopiero po czasie.

Postanowiłem spróbować raz jeszcze, pocztą przyszłą następna królowa z około 10 robotnicami Lasius niger. Zamawiając miałem trochę mieszane uczucia, skoro udało mi się wykończyć pierwszą kolonię w miesiąc czasu, to nie miałem pewności czy drugiej też nie wykończę.

Pierwszą niespodzianką było to, że na mrówki musiałem czekać ponad miesiąc. Sprzedawca wystosował krótkiego maila, że dopóki warunki pogodowe się nie zmienią (ryzyko mrozów) to mrówek nie wyśle, takie zastrzeżenie było też na jego stronie internetowej. Mrówki w końcu doszły i ku mojej uciesze wyglądały na zdrowe, już po pierwszych paru dniach było widać różnicę pomiędzy tą kolonią a poprzednią. Te były bardziej żywotne, momentalnie spenetrowały całe formikarium. Poprzednie sprawiały wrażenie ospałych i osłabionych. Wywaliłem je z próbówki i już po paru godzinach rozgościły się w części gniazdowej.

Ponieważ moje formikarium okazało się niezbyt szczęśliwe (jest za duże w stosunku do tak małej kolonii i do tego gatunku), mogę obserwować tylko częściowo ich zachowania, gdyż wiele ścieżek jest częściowo zasłoniętych. Ale na widoku mam małą komorę z kokonami, naliczyłem ich ponad 20, zauważyłem też jak jedna z robotnic przenosiła larwę. Dodatkowo w drugiej komorze widać sporo jajeczek. Jest też kilka mrówek które jeszcze się do końca nie wybarwiły, czyli niedawno się „urodziły”. Nie opuszczają gniazda, więc ciężko stwierdzić ile tych młodych tak naprawdę jest. Reasumując mrowisko się rozwija.

Karmienie mrówek…

Gdy ktoś Ci napisze w dyskusji… BZDURA

Słowo „bzdura” powinno kończyć jakąkolwiek racjonalną dyskusję, ponieważ jest niemerytoryczną i emocjonalną reakcją na twierdzenie, które przeczy ideologii, której rozmówca racjonalnie nie potrafi udowodnić, a na podstawie której zbudował cały swój światopogląd.

Podejrzane w jakiejś dyskusji i tak mi się spodobało, że postanowiłem zachować. Niestety zgubiłem odnośnik do tej dysputy… więc autor i pochodzenie cytatu nieznane.

Koleżanka cz2

Mogę tylko pozazdrościć jej facetowi… :p

Koleżanka mnie regularnie szczuje…

Bardzo niedobra koleżanka mnie regularnie szczuje na FB dobrym jedzonkiem…