Monthly Archives: Listopad 2016

4 przydatne wtyczki dla WP

Jest parę wtyczek które niemalże z automatu instaluję w każdej nowej instalacji WordPress.

Yoast SEO – wtyczka analizuje strony, wpisy itd i pomaga w ich optymalizacji.

Duplicator – tworzy kopię bezpieczeństwa bloga, bez potrzeby wchodzenia na serwer itd… umożliwia łatwą migrację na nowy serwer, czy przeniesienie pod inną domenę.

Display Widgets – jeśli chcemy żeby jakieś widgety były widoczne tylko przy konkretnych stronach/postach /kategoriach. Czyli np jeśli umieszczę w bocznym panelu jakieś filmy instruktażowe z mrówkami, będą się one pokazywały tylko przy przeglądaniu kategorii mrówki 🙂

Reveal IDs – wtyczka tworzy dodatkową tabelkę w polu administracyjnym i pokazuje ID strony/wpisu/kategorii… przydatne przy konfigurowaniu innych wtyczek (np powyższej), gdzie trzeba podać ID. Nie trzeba wtedy odczytywać ID z paska przeglądarki, więc po prostu wygoda 🙂

Różne menu dla różnych stron w WP

Page Specific Menu Items

Ostatnio stanąłem przed zadaniem stworzenia trójjęzycznej strony, gdzie w każdym języku miały być trzy podstrony. Właściwie wydaje się to wręcz banalne, ale diabeł tkwi w szczegółach. Przetestowałem wtyczki Polylang, oraz WPGlobus jednak żadna z nich nie spełniała wymagań. Oprócz języka polskiego miał być jeszcze ukraiński i białoruski, których te wtyczki nie obsługują.

Właściwie przy tak prostej stronie można po prostu stworzyć osobno podstrony dla każdego z języków, trzeba jednak wtedy ustawić inne menu dla każdej grupy. Tak żeby np ukraińskie menu było tylko dla ukraińskich stron. No więc szukamy wtyczek do manipulacji w menu… Pierwsze rozwiązanie jakie mi się nasunęło, to wtyczka Different Menu in Different Pages, jednak jest ona płatna. Następna to Page Specific Menu Items i bingo! Po prawej stronie w menu WordPress-a pokazuje się dodatkowe pole, z zapytaniem które linki w przypadku danej strony mają zniknąć. Więc przy stronie danego języka odznaczamy wszystkie strony innych języków i można powiedzieć, że menu się zmienia przy zmianie języka. Niestety nie działa to przy kategoriach i tagach, ale na potrzeby tak prostej strony, takie rozwiązanie jest wystarczające.

Mrówki i formikarium zamówione

Minęło kilka dni na wertowaniu sieci i przyswajaniu wiedzy i w końcu się zdecydowałem złożyć zamówienie. Okres trochę niefortunny, bo jesienią większość gatunków hibernuje, czyli „śpią”. Dodatkowo mamy pierwsze przymrozki, więc jeśli mrówki zostaną wystawione na mróz podczas transportu, to po odbiorze co najwyżej będę mógł je pogrzebać. No ale bądźmy dobrej myśli 😉

A co zamówiłem?

 

Mrówki Lasius niger polecane dla początkujących. Jedne z częściej występujących w naszym klimacie, w naturze żywią się spadzią wytwarzaną przez mszyce i samymi mszycami, oraz innymi owadami. W hodowli z reguły karmi się je miodem i owadami. Podobno bardzo agresywne 😉 Na wiosnę można samemu się wybrać w poszukiwaniu królowej i założyć później kolonię w formikarium, ale o tej porze roku zostają tylko sprzedawcy i sklepy.

Formikarium przyjedzie razem z mrówkami. Długo się zastanawiałem nad tym, czy samemu czegoś nie zbudować, tym bardziej że gotowce ze sklepu nie wyglądają jakoś szałowo. Ale po pierwsze nie mam dostępnych materiałów na miejscu, po drugie nie mam żadnego szklarza w pobliżu o którym bym wiedział, po trzecie w końcu zanim bym sam wszystko zorganizował to pewnie by upłynął kolejny miesiąc, a może i dwa, więc żeby nie czekać zamówiłem zestaw startowy. Później jak już będę wiedział że mrówki przeżyły transport i kolonia się trochę rozrośnie pomyślę o budowie własnego formikarium.

 

Projekt hodowla mrówek

Przypadkiem przeglądając jakieś zdjęcia natrafiłem na „terraria” z mrówkami. Miałem rybki,  psa,  kota, ale mrówek jeszcze nie! Hmmm pozostałe dziwolągi jak pająki, skorpiony, reptiliony różnej maści póki co jeszcze mnie nie interesują i nie sądzę żeby w przyszłości miało się to zmienić.

Dlaczego mrówki? W dzieciństwie będąc na wakacjach u dziadków na wsi nie raz spędzałem mnóstwo czasu obserwując życie mrowiska. Podsuwałem im różne smakołyki, albo coś co mi się wydawało, że jest smakołykiem. Mrówki często to weryfikowały…

Więc rozpocząłem pracę nad zbudowaniem przyszłej kolonii… etap pierwszy – nauka. Żeby hodować mrówki wypadało by wiedzieć coś o ich biologii, zachowaniu itd…